Delikatna jak skrzydła motyla,
ubarwiona promieniami słońca,
zatrzymana w biegu krótka chwila
kończy się...lub nie ma końca.
Delikatna jak skrzydła motyla,
ubarwiona promieniami słońca,
zatrzymana w biegu krótka chwila
kończy się...lub nie ma końca.
Matka jest tylko jedna...
Lepiej za dużo nie rozmyślać/wymyślać, bo w końcu zaczęłam się zastanawiać czy to czasem nie obiad..., chyba jednak matka?
Przeżyłam ostatnie upały, nastało ochłodzenie, chwila oddechu...
Susza okropna, deszcze omijają mój zakątek, wody...