Wczorajszy
spektakl natury, pożegnanie słońca...
sobota, 18 lipca 2020
sobota, 4 lipca 2020
Trochę wody dla ochłody...
...zostawiam Wam, nie napisze gdzie i jaka nazwa, taka zagadeczka na weekendzik, a nie tylko grill i grill, piwo i piwo. A może ktoś się zauroczy...i zechce zobaczyć na żywo?
I jak na wodogrzmoty przystało...
I jak na wodogrzmoty przystało...
sobota, 27 czerwca 2020
Żmijowce, wiesiołki i woda...
Koniec
czerwca, pogoda funduje nam w tym roku przejażdżkę na
rollercoasterze.
+30
duchota, umęczenie i jazda w dół, +17 burza grad i deszcz, by za
chwilę wdrapywać się znowu na trzydziestostopniowy bezdech. Jestem
w totalnym rozstroju psychofizycznym, staram się siłą mocą
trzymać pion, w tym mi pomagają....żmijowiec, wiesiołki i woda
;)....i nie tylko....przyroda burzy i niszczy, ale i daje ukojenie.
niedziela, 14 czerwca 2020
Peonie.
Cesarskie kwiaty, majestat, spektakularne piękno, hipnotyzujące, przykuwające wzrok, fascynujące, zniewalające i wszystkie cudowne -ące, oprócz jednego...
zbyt krótko kwitn-ące.
Królewskie kwiaty dostały trzydzieści+ miejscówek w moim ogrodzie.
zbyt krótko kwitn-ące.
Królewskie kwiaty dostały trzydzieści+ miejscówek w moim ogrodzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















