sobota, 25 września 2021

Korzonek.

😂😂😂 Pochrzyn chiński, a właściwie imitacja pochrzynu 😉, nieudany eksperyment w donicy. Młode sadzonki przesadziłam do gruntu, zobaczymy co z nich urośnie w przyszłym sezonie, nie poddaję się...jeszcze 👍


 

wtorek, 13 lipca 2021

To już lato...

 Rozpływam się, topię, gotuję, duszę, nie jestem w stanie palcem ruszyć, każdy kolejny skwarny dzień świdruje mi głowę bólem. Dzień, dwa oddechu i temperatura znów wspina się po drabinie termometru do absurdalnych, nieludzkich temperatur, ale przecież nic się nie dzieje, a ocieplenie klimatu to ściema. Konkluzją programu naukowego, który jakiś czas temu oglądałam, była uwaga naukowców, że ludzie obudzą się, gdy w strefach umiarkowanych jak nasza, temperatury zaczną przekraczać 40 stopni, to już dużo nie zostało.

Pamiętam jeszcze cudowne czasy, gdy lato głaskało nas delikatnie dwudziestoma czterema stopniami, a skwarem, upałem nazywaliśmy temperatury 27- stopniowe.

To już jest niestety wspomnienie zamierzchłych czasów 😕, tak więc, wiwat słońce i dziury ozonowe!