niedziela, 10 października 2021

Pochrzynu ciąg dalszy...

 Smak na surowo, neutralny z lekkim słodkawym posmakiem, soczysty, chrupiący. 

Pocięłam go na plasterki, cieniutkie, ususzyłam.

Po ususzeniu smakuje jak słodkawy opłatek. 

Mam nadzieję na większe zbiory w przyszłym sezonie, chyba że ogrodowe gryzonie zdecydują inaczej 😉




Czas przygotować karmniki i zrobić zapasy na zimę. 



sobota, 25 września 2021

Korzonek.

😂😂😂 Pochrzyn chiński, a właściwie imitacja pochrzynu 😉, nieudany eksperyment w donicy. Młode sadzonki przesadziłam do gruntu, zobaczymy co z nich urośnie w przyszłym sezonie, nie poddaję się...jeszcze 👍