czwartek, 30 grudnia 2021

~~~~

chleba i igrzysk

brak chleba

inflacja 

igrzyska

sylwester

danse macabre

zgon

zgon

zgon


pixabay.com/pl/



"Cael ipsum petimus"

Horacy



sobota, 25 grudnia 2021

50% świąt.

Odpoczywam, nic nie robię. Święta są dla dzieci, wnuków, w ich dziecięcych oczach, odbija się skrzący lukier świąteczny, który z biegiem lat, będzie odpadał, spływał, kruszył się, aż zostanie tylko proza życia. My, dorośli, próbujemy na siłę przyczepić z powrotem odpadłe płaty świątecznej pozłoty, w szarobure dziury, niestety nie chce się to trzymać w żaden sposób. Zaklinamy rzeczywistość, topiąc się w sprzątaniu, gotowaniu, wyręczaniu wszystkich, aż padamy na pysk. I tak każdego roku, rok w rok, co rok, aż do przebudzenia, choć nie każdemu się uda ta sztuka. Podziwiam kobiety, które słaniając się ze zmęczenia na nogach, potrafią jeszcze wykrzesać uśmiech kursując do kuchni, donosząc do stołu, podsuwając pod pyszczki smakowite kąski.

Już nie wspomnę o marnotrawstwie jedzenia, wielokrotnie odgrzewanego, pakowanego na wynos każdemu chętnemu, lądującego w śmietniku jeśli nie zdążyło się w odpowiednim czasie zamrozić, lub nadpsutego podrzucanie ptakom w karmnikach, lub wodnym, siejąc śmierć onym. 

I te góry plastiku..., jaki piękny był świat nasz siermiężny, bez tego ohydztwa, wtedy zwykła foliowa torba "reklamówka", przywieziona z bogatego zachodu, powodowała błysk pożądania w niejednych oczach ;). Och, jak ja bym chętnie ten wytwór dobrobytu zwróciła jego twórcom, wraz z całym bogactwem wytworzonego 'dobra'.

O świątecznych plusach i minusach można by elaborat napisać.

Cóż, i ja jeszcze, w jakimś bardzo mizernym stopniu, ale jednak, podryguję w rytm świątecznej melodii, dla bardzo mi bliskiej osoby, i będę odgrywać rokrocznie tą swoją kiepską rolę. Oby jak najdłużej...

...tak więc świątecznych świąt jest we mnie tyle co kot napłakał...   

...ale dość smędzenia, weselcie się i świętujcie, kto tylko potrafi 💚

 kiedyś musi zaświecić słońce, nadzieja ma kolor zielony. 



 

niedziela, 19 grudnia 2021

Na garnuszku ;)

 Poszło kolejne zamówienie, 20kg słonecznika, 8kg łuskanych orzechów, bo panienki na zimowym garnuszku wciągnęły już 20kg słonecznika, 5kg grysu słonecznikowego i 20 kul, mają apetyt, nie powiem.

A że warto dokarmiać jestem przekonana. Fota bardzo słaba, ale coś niecoś widać. To jest sikoreczka Bezogonka, która jest z nami już cztery lata, a może i więcej, ja ją obserwuję od czterech lat.