piątek, 11 lutego 2022

...czekanie...

 Wczorajsze słońce głaskało ciepłym promieniem moją twarz, wiosenny szept słychać było w świergoleniu ptaków, już miałam chwycić na sekator...



A dzisiaj rozpruło się szaro bure niebo, sypnęło śniegiem z deszczem, zimny, przenikliwy wiatr wdzierał się pod kurtkę każdą możliwą szczeliną...i po wiośnie. 

środa, 19 stycznia 2022

***

 Jako ciekawostka, ale także dla przypomnienia, zbliżały się już bowiem, tragiczne czasy dla Europy. Wpadła mi w ręce na chwilę, gazeta z czerwca 1933r, szkoda by było nie pstryknąć kilku fotek. Strona tytułowa:





niedziela, 2 stycznia 2022

Spacerkiem.

Niemoc trzyma się mnie kurczowo i ani myśli odpuścić, ponad dwa miesiące. Mam już za sobą wszystkie psychiczne fazy: złości, buntu, rezygnacji, frustracji, jeszcze mi depresja została do zaliczenia.

Do ułomności fizis jestem przyzwyczajona od najmłodszych lat, ale psyche dawała radę, a teraz...psyche podąża za fizis 👎👎👎 

 Pierwszy mini spacer w nowym roku zaliczony. 

Moja Arktyka :)




I coś na ocieplenie arktycznych klimatów ;)


i koniecznie na rozgrzewkę, pysznego i gorącego mmmm...



Aaa... wygrałam książkę w konkursie w którym nie startowałam, ale napisałam swoje zdanie kilka dni po czasie. Jakie miłe zaskoczenie, ale o tym następnym razem.

Goście moi, trzymajcie się ciepło i zdrowo, dbajcie o siebie i swoich bliskich.



Minęło już 20 lat :( 




piątek, 31 grudnia 2021

31.12.21

Utopmy stare, powitajmy nowe.

Wszystkiego dobrego w nowym roku.

                                         pixabay.com

Nadzieja ma kolor zielony...