Już chyba tylko czarna rozpacz pozostaje. Co się stało z moim krajem, co się stało z ludźmi? Kto wypuścił te demony, złość, nienawiść, zazdrość, pychę, zawiść, złodziejstwo, pazerność, arogancję i głupotę. Kto dał prawo wielu z nich czuć się lepszymi od innych, gardzić, krzywdzić, lekceważyć, zabraniać, nakazywać, karać, gnębić, okradać. Kto wsączył w naród tej jad, krążący w żyłach zamiast krwi. Totalna destrukcja.
I ten syndrom ofiary, lub totalnego lenistwa, tumiwisizmu, bo mnie to nie dotyczy? Nie dotyczy...na razie. Kwestia czasu...
Może to zły sen? Może się z niego obudzę?
"czy widzisz światełko w tunelu?
…................................
nie widzę światełka w tunelu"
Z.Preisner fragment
A mury rosną, rosną rosą
OdpowiedzUsuńŁańcuch kołysze się u nóg.
Czy znajdzie się i tym razem jakaś siła sprawcza, by znów mury runęły?
UsuńŚmiem wątpić.
Usuń