Kocham wszystkie zwierzęta, ale swoje kocham najbardziej ;))))
Nie wiem jak u Was, ale u nas bardzo rozmnożyły się sroki, grubiutkie i tłuste jak pączki. Ja wiem, że to stworzenia generalnie mięsożerne, ale swoje ogrodowe ptasie zasoby chronię, niech lecą polować gdzie indziej. Wystarczy że wyjadają dzikim kotom karmę z miski. I jak tylko usłyszę jaskółczy raban, lub harmider i łopot skrzydeł w drzewach, zrywam się i pędzę na podwórko ganiać sroki, a cwane z nich bestie. Waleczność ptaków zadziwia mnie, maleńkie ptaśki potrafią porwać się na dużo większe od siebie i zaciekle bronić gniazda i swoich jaj/piskląt. Przeważnie dają radę odgonić intruzów, niestety łańcucha pokarmowego wśród zwierząt przerwać się nie da, więc i ofiar jest moc. Giną by inne mogły żyć.